Ogród nieco ponad 70m2 może zaskoczyć potencjałem, gdy Inwestorom marzy się naturalistyczna, dzika i bujna przestrzeń do spędzania czasu. Do uwzględnienia jest sporo istniejących nasadzeń, które będą wypełnione po brzegi kwitnącymi bylinami, krzewami, roślinami cebulowymi i trawami.
Przy dużych ogrodach kluczowy jest pomysł, jak podzielić przestrzeń, by była funkcjonalna i efektowna jednocześnie. Kiedy jest zamysł jak ją urządzić, praca staje się prawdziwą przyjemnością.
Kiedy rabata frontowa jest wielkości małego ogrodu 😉 można pozwolić sobie na szaleństwo i stworzenie enklawy traw w połączeniu z kwitnącymi krzewami i bylinami, jako wizytówki okazałego ogrodu.
Jak zmieścić wiele elementów zagospodarowania przy zabudowie szeregowej, by nie stworzyć wrażenia „przeładowania”? Pozostaje jedno – umiejętne wprowadzenie układu i wypełnienie go zielenią, by wszystko tworzyło harmonijną całość, użyteczną i miłą w odbiorze dla użytkowników.
Zabudowa deweloperska niesie ze sobą duże zagęszczenie zabudowy i mikro-przestrzeni, przeznaczonych pod ogród. Tutaj zatroszczyliśmy się o nieprzezierne ogrodzenie, dające dodatkowe tło dla roślin. Drzewa szczepione na pniu oszczędzają przestrzeń dla niższych pięter, jednocześnie dając intymność dzięki kulistym koronom.
Tutaj nie tylko mały metraż był ograniczeniem. Problem stanowił fakt, że ogród znajduje się na dachu garażu, co eliminuje możliwość zastosowania niektórych rozwiązań. Czy ogród na tym stracił? Absolutnie nie! Powstały aż 4 koncepcje tego samego terenu.
Wiele funkcji – mało miejsca. Na przestrzeni równej niespełna 50m2 udało się zmieścić taras z jacuzzi, rabaty ozdobne, miejsce na grilla, mały domek narzędziowy, domek dziecięcy z piaskownicą i skrzynię na uprawę warzyw! Da się? Da się. Jest wygodnie? Jest. Jest estetycznie? Jest. Nie mam więcej pytań 😊
Wąska działka to nie problem, gdy dom otacza prywatny mini las iglasty. Wysokie świerki są bazą dla niższych pięter roślinności – hortensji, różaneczników, azalii, host, wilczomleczy, bodziszków, paproci…
Rearanżacja ogrodu może wydobyć z niego to, co najciekawsze. Zamiast ogromu zimozielonych żywotników – bogactwo traw, bylin, krzewów i drzew, które cieszą zmiennością i barwą.
Przewaga nasadzeń bylinowych jest tu szczególnie zauważalna. Barwinki, liliowce, tawułki, funkie, szałwie, rudbekie, żurawki – to tylko niewielki procent nasadzeń, które zdobią projektowane zakątki. Byliny w szczycie kwitnienia zachęcają, by usiąść wśród nich na ławce, przystanąć i obserwować motyle, zerknąć na zapylacze, których pełno w ogrodzie.